Kocia Madka

Idealna zabawka dla kota. Czyli jaka?

W czasie karnawału opowiadałam Wam o kociej zabawie. Wyjaśniłam, po co ona w ogóle w życiu kota powinna gościć, i to w dodatku na stałe. Postarałam się też wyczerpująco wytłumaczyć, o co chodzi z kocim instynktem łowieckim, a także jak się bawić z kotem, żeby ten chciał się bawić i był z tej zabawy zadowolony. Dzisiaj z kolei przybliżę, czy istnieje zabawka idealna i dlaczego?

Wspominałam, że u kota nie da wyeliminować instynktu łowieckiego. Nieważne, czy kot jest niewychodzący od miesiąca, czy od trzech pokoleń (mam nadzieję, że takie smaczki to tylko w hodowlach), chęć łowów będzie siedzieć w jego głowie tak samo jak w głowie kota sprzed tysięcy lat. Bo ta sekcja w kocim mózgu nie została poddana ewolucji. Dlatego też warto skupić się na tym, żeby ów instynkt był po prostu właściwie realizowany. Nawet, a przede wszystkim, w warunkach domowych.

Czy istnieje uniwersalna recepta na sukces w zabawie?

I prosto z mostu daję Wam odpowiedź. Koty mogą przejawiać różne formy zainteresowania zabawą. Świadczy to o tym, że nie istnieje jedyna i najlepsza zabawa ani zabawka dla wszystkich kotów. Każdy kot jest pod tym względem indywidualny, a na jego preferencje ma wpływ socjalizacja pierwotna, wiek i kto wie, co jeszcze.

Na przykład podczas łowów jeden kot będzie wolał pogoń i chwytanie ofiary, a inny będzie preferował skradanie się czy atak z ukrycia. Jeśli kot podczas zabawy skupia się na obiekcie, ale w ostateczności nie atakuje, być może bardziej interesuje go inny element owej „gry” lub czeka na nasz ruch zabawką. Dobrze jest wiedzieć, na czym skupia się nasz kot – dzięki temu możemy prowadzić zabawę tak, żeby kitku był usatysfakcjonowany. I ja wiem, że taki koci spokój i dobrobyt psychiczny wielu ludzi całkiem śmieszy, ale kot to żywa istota, i mimo, że z niewielkim mózgiem, to z całkiem mocno rozbudowanymi emocjami. I te emocje należy brać pod uwagę, gdy bierzemy kota pod nasz prywatny dach.

Ale żeby zabawa była zabawą warto:

Ustalić w jakich porach dnia kot jest w ogóle zabawą zainteresowany

Kot to drapieżnik, a drapieżniki w naturze są bardziej aktywne o świcie i o zmroku. Jest to pewna wskazówka. Ale najważniejsza jest obserwacja – to Ty widzisz najlepiej, kiedy Twój kot chce się bawić, a kiedy nie chce. Nie ma sensu też zachęcać kota do zabawy w części dnia, którą poświęca na odpoczynek czy sen, bo najzwyczajniej w świecie nie będzie on wtedy taką zabawą zainteresowany. Jest to też moment, aby rozwiać wątpliwości co do czasu spożywania przez kota posiłków. Większość kotów ceni sobie strawę po aktywności, ale jeśli Twój kot najpierw woli zjeść, a dopiero później się bawić – po prostu uważaj na zbyt gwałtowną zabawę. Oczywiście po to, aby uniknąć przysłowia, że karma wraca. A czas zabawy warto podzielić na krótkie, kilkuminutowe sesje.

Docenić rutynę

Jeśli już zostało ustalone, kiedy kot śpi, to wiesz też, kiedy nie śpi. A rutyna w życiu kota jest ważna. Kot, który żyje według niezmieniającego się planu dnia, jest spokojniejszy i czuje się bezpiecznie. Dlatego też dobrze wprowadzić zabawę o danej określonej porze i tej pory w miarę przestrzegać. Do rutyny dobrze mają się także znane i lubiane przez kota zabawy i zabawki, a nowości w tym zakresie należy wprowadzać niespiesznie i powoli.

Dopasować aktywność do możliwości i preferencji kota

Czyli każdy koci opiekun powinien zaobserwować, za jaką aktywnością i zabawką przepada jego kot i takimi elementami go zachęcać do ruchu. Pamiętajmy, że kocie możliwości zabawy zależą od wielu czynników takich jak wiek czy waga lub ogólna kondycja zdrowotna. Na przykład kociak ma o wiele, wiele, wiele, wiele, i jeszcze raz, wiele energii więcej niż kilkunastoletni kot. Będzie się to przekładało na częstotliwość skoków, czas poświęcony na bieganie itd. Dojrzały kot z kolei wciąż lubi zabawę i jest nią zainteresowany, ale już w innej formie. Ale jeśli będzie ona ponad jego możliwości, kot może się zniechęcić do aktywności.

Sięgnąć do elementów łańcucha łowieckiego i je wykorzystać

Czyli dać możliwość czajenia się na ofiarę. Czyli szybkie, krótkie ruchy zabawki. Przysmak na koniec zabawy itd. Niektóre koty powinny być nagradzane nawet co złapanie np. wędki. Pamiętajmy też, że kot w naturze jest sprinterem i długie pościgi za zabawką nie są dla niego wskazane. Wydłużony czas gonienia ofiary może kota po prostu sfrustrować.

Zmieniać ofiary

W naturze bodźce kota ulegają rotacji, zatem powinniśmy wymieniać zabawki-ofiary, nawet podczas jednej sesji. Jednak nie warto robić tego według jakiegokolwiek schematu. To właśnie przypadek i element zaskoczenia może wpłynąć na kota pozytywnie.

Zadbać o bezpieczeństwo kota i swoje

Z jednej strony zdanie wytrych, a z drugiej ilość wizyt w lecznicy spowodowanych połknięciem przez kota jakiegoś elementu przyprawia o zawrót głowy. Bezpieczeństwo w czasie kociej zabawy to podstawa podstaw. I mówię tu na przykład o sytuacji, gdy kot podczas pościgu gdzieś się zaklinuje, a my sięgamy po telefon, aby zrobić zdjęcie. No tak nie robimy. To nie jest nic śmiesznego. Kot się boi, cierpi, coś może mu w takiej chwili sprawiać ból. Podczas zabawy kota pilnujemy tak jak dziecka i nie zostawiamy go samego – żeby sobie nie zrobił krzywdy. Żeby nie połknął piórka z wędki (karma wraca), nie wsadził sobie czegoś zbyt głęboko do gardła czy nie połknął jakiejś wstążeczki. Bo takie akcje kończą się problemami układu pokarmowego, czyli biegunką, wymiotami, brakiem apetytu i to tylko początek, bo bywa i tak, że gniją jelita. I nie są to odosobnione przypadki.

Jeżeli mamy na myśli bezpieczeństwo opiekuna, warto mieć na uwadze brak zgody na drapanie, skakanie itd. na opiekuna. Wspólna zabawa powinna przebiegać bez przemocy i ran. Zabawę bez obawy o zdrowie mogą zapewnić zabawki dystansowe. Skupiają one uwagę kota na zakończeniu zabawki a nie na opiekunie. Poza tym, chronią człowieka przed uznaniem za obiekt do łowów. Mam na myśli np. różnego rodzaju wędki. A wdrażając je w życie kociaka nauczymy go, co można gryźć, a co nie (ludzka ręka).

Idealna zabawka

Jest bezpieczna

Pozostając w temacie – idealna zabawka to zabawka przede wszystkim bezpieczna. Bez drobnych elementów typu koraliki, które łatwo odgryźć czy połknąć. Szczególną uwagę przy wyborze zabawki powinno zwrócić się też na tworzywo z jakiego jest ona wykonana. Podejrzenie powinien wzbudzić mocny zapach farby czy kleju – nie jesteś w stanie ocenić, czy w kontakcie z nimi nie dojdzie do nieprzyjemności zdrowotnych.

Rusza się, ale spotyka ją mordowanko

Większym powodzeniem wśród kotów cieszą się zabawki, które się ruszają niż te, które leżą na podłodze. Na pewno zostało to już przez Ciebie zaobserwowane. Otóż kocia reakcja na ruch to całkiem normalna reakcja kotowatego jako drapieżnika. Są one wyczulone na tym punkcie, bo dzięki temu mają szansę namierzyć i złapać swoją ofiarę. No w kółko ten instynkt łowiecki!

Ponadto, kiedy zabawka od niego ucieka, kot ma możliwość zaprezentowania pełnego repertuaru z ceremoniału łowieckiego i może się w nim sprawdzić. Taka zabawka jest atrakcyjna też wtedy, kiedy naśladuje ruch prawdziwej ofiary. Zabawka-ofiara powinna uciekać (czyli chcieć przeżyć), bo w naturze żadna – dajmy na to – mysz, nie leży przed kocim nosem. Tak łańcuch łowiecki nie wygląda.

No i finisz z taką ofiarą powinien polegać na gryzieniu jej, szarpaniu, kopaniu, a nawet wyniesieniu zabawki z naszego pola widzenia. Jest to zgodne z działaniem, jakie kot wykonałby wobec ofiary w naturze.

Ma rozmiar adekwatny do aktywności

Drobne zabawki jak kuleczki nie sprawdzają się do łowów, ale jak najbardziej mogą być użyteczne podczas aportowania. Najważniejsze, aby zabawka skupiała kocią uwagę i kot się nią chętnie bawił.

Podsumowując

Naprawdę warto posiąść wiedzę, co nasz kot lubi, a czego nie, w dodatku jak i kiedy. Dzięki takiemu rozpoznaniu w sytuacji będziemy mogli zapewnić mu rozrywkę zgodną z jego preferencjami. A taka zabawa przeniesie się na wysoki dobrostan psychiczny kota i sprawi, że będzie on szczęśliwy i zrelaksowany. Ponadto, każda prawidłowo przeprowadzona zabawa wpływa pozytywnie także na kocie zdrowie fizyczne. Czego chcieć więcej?

***

Nigdy nie chciałam mieć czarnego kota.

Czy kot może jeść surowe jajko?