Kocia Madka

Dlaczego kotom wypada sierść jesienią (i nie tylko)?

Kocia sierść, tak jak ludzkie włosy, rośnie i obumiera, a na jej miejsce wyrasta nowa. Jest to proces jak najbardziej naturalny i nie powinien nas niepokoić. Jednak, gdy sierść zaczyna wypadać nadmiernie, jest to znak, że z kotem coś się dzieje. Przyczyn może być wiele. Te najbardziej popularne i te o wiele mniej, a czasem o wiele bardziej niepokojące, zebrałam poniżej.

przełom pór roku i zmiana temperatur

To właśnie z powodu zmiany temperatur z chłodniejszych na cieplejsze i z cieplejszych na chłodniejsze, kocia okrywa włosowa się zmienia, a my zastanawiamy się, jak odkłaczyć dom.

Jesienią i zimą koty mają więcej sierści i podszerstka (przeczytaj więcej o podszerstku), i organizm dąży do utrzymania jak najcieplejszego futra, aby przetrwać trudniejsze warunki.

Jednak zimą światło w domu jest zapalone dosyć długo i odbierane przez koty jako wydłużający się dzień świetlny. Utrzymujemy też dosyć wysoką temperaturę powietrza w mieszkaniu. Koci organizm reaguje na tę sytuację, jakby nadchodziła już wiosna, i zrzuca gęste futro, żeby nie doprowadzić do przegrzania.

Nie jest to sytuacja, która powinna nas niepokoić, jednak w tym czasie warto wspomóc kota suplementami mającymi pozytywny wpływ na sierść. Powinny one zawierać biotynę, kwasy omega 3 i 6 oraz cynk. To najważniejsze składniki odżywcze, które mają wpływ na gęstość sierści i jej wygląd. Można też do kociego pokarmu dodać olej lniany, który także zawiera wielonienasycone kwasy tłuszczowe.

Okres intensywnego linienia to także dobry moment na suplementację pasty odkłaczającej, która pomoże kotu pozbyć się kul włosowych. Tworzą się one w przewodzie pokarmowym, gdy koty połykają sierść podczas mycia. Pasta na kule włosowe pomaga w wydaleniu połkniętej sierści, a także zmniejsza ryzyko wymiotów sierściowymi bezoarami. Pamiętaj jednak, żeby nie przesadzić z jej ilością i częstotliwością, ponieważ kot może dostać rozwolnienia. Jeżeli kot dostaje biegunki za każdym razem, kiedy podasz mu pastę, zaprzestań jej suplementacji.

W naturalnych warunkach koty radziły sobie z kulami włosowymi zjadając trawę, która powodowała szybszy efekt wymiotny. W warunkach domowych kot również może podgryzać trawę. Roślina dostępna jest do kupienia w nasionach lub już wyhodowana w doniczkach.

choroby bakteryjne i grzybicze skóry

Zarówno zakażenie bakteryjne jak i grzybicze może objawiać się wypadaniem sierści, ale towarzyszyć mu będą także inne objawy skórne takie jak: zaczerwienienie, krosty, sączenie, pęcherze, łuszczenie naskórka, czy miejscowe przerzedzenie sierści aż do łysych placków, czasem z ranami, a także wyłysiałe i czerwone krawędzie uszu. W takiej sytuacji kot może czuć uporczywy świąd i ból oraz dużo się drapać, a to, co jest przyczyną problemu, będzie widoczne dopiero pod mikroskopem. Gdy zauważymy coś niepokojącego na skórze naszego kota, powinniśmy jak najszybciej udać się do lekarza weterynarii.

Takie zakażenia atakują najczęściej organizmy osłabione, chore, małe kocięta pozbawione matki, koty starsze, koty w schroniskach i w piwnicach, a także koty o obniżonej odporności, białaczkowe, nosicieli herpeswirusa, kalciwirusa, czy wirusa FIV.

pasożyty zewnętrzne

Owady i pajęczaki takie jak pchły, wszoły czy świerzb skórny żywią się martwym naskórkiem lub krwią żywiciela, co skutkuje dotkliwym świądem i zmianami skórnymi. Koty mocno się drapią, w skórze powstają rany, a sierść się przerzedza. Przypominam, że każdy niepokojący nas objaw powinniśmy skonsultować szybko z weterynarzem.

pasożyty wewnętrzne

Pasożyty żyjące w przewodzie pokarmowym takie jak tasiemce, nicienie czy wiciowce odżywiają się związkami odżywczymi, przez co dosłownie osłabiają kota od środka. W takim przypadku robaki mogą zjeść tyle substancji odżywczych, że kotu nie starczy. Powoduje to szereg problemów zdrowotnych, jak także pogorszenie stanu kociej okrywy włosowej. Sierść może intensywnie wypadać, być matowa i szorstka.

alergie i nietolerancje

Również różne alergie, np. pokarmowa, stopowa czy kontaktowa lub nietolerancje pokarmowe mogą u kota spowodować np. miejscowe wyłysienie.

Takie tracenie sierści to też powód, aby udać się z kotem do lecznicy, zdiagnozować problem i zacząć leczenie.

niedożywienie

Rok temu członkowie naszej rodziny przygarnęli uroczą, trzymiesięczną kocią kulkę. Dziewczynkę. Tricolorkę. Upieraliśmy się z Kocim Ojcem, że to żadna trójkolorowa kotka, tylko kot z plamami z niedożywienia. Ze słabą i matową sierścią. Spór na naszą rację rozstrzygnęło a. zajrzenie pod ogon, b. dieta wysokomięsnymi puszkami i surowym mięskiem. Teraz to kocur z krwi i kości, w dodatku z piękną, błyszczącą i gęstą sierścią.

Również nasza znajda Kicia borykała się z tym problemem. A dokładniej wyglądała jak wypłowiały szczur spod płotu. Również w jej przypadku dieta bogata w substancje odżywcze przywróciła sierści kolor, gęstość i blask.

Jeśli w kociej diecie brakuje wysokonasyconych kwasów tłuszczowych, cynku czy biotyny, kot może mieć matową, nieprzyjemną w dotyku sierść, którą intensywnie gubi.

niewłaściwa praca tarczycy i gruczołów przytarczycznych

Gdy cebulki włosowe są stymulowane nadmiernie, zaczynają przedwcześnie się starzeć. Efektem jest wypadanie sierści, nierzadko prowadzające do wyłysienia. Dosyć charakterystycznym objawem jest w takim przypadku symetria w powstawaniu łysych plam i brak towarzyszącego wyłysieniom świądu.

Jest to sytuacja, w której występuje nadczynność tarczycy, czyli koci organizm wydziela w nadmiarze hormony tego gruczołu. Wielu opiekunów nie wiąże wypadania sierści z kocimi problemami z tarczycą i dopiero inne problemy zdrowotne skłaniają opiekunów kotów do zgłoszenia się do lekarza weterynarii. Są to objawy takie jak duży apetyt i energia połączona często z wymiotami, biegunkami, szybszym oddechem i utratą wagi.

inne zmiany hormonalne

Nadmierne wypadanie sierści ma miejsce także podczas rui u kotek, gdy w ich organizmie zachodzą zmiany hormonalne.

Również kotki, które karmią kocięta, mogą być narażone na intensywną utratę okrywy włosowej z powodu zmian hormonalnych, ale też poprzez niedobór substancji odżywczych, które organizm przede wszystkim wykorzystuje w produkcji mleka.

Wahania hormonów mogą też wpływać na stan sierści u kotów starzejących się.

Ponadto, niektóre rasy kotów długowłosych mają wrodzoną skłonność do nadczynnej pracy gruczołu nadogonowego. W takiej sytuacji kot gubi włosy przede wszystkim z ogona i jego nasady.

kot czuje ból wewnątrz ciała

Jeśli kot traci sierść z powodu nadmiernego wylizywania się, nawet do gołej skóry, może być to objaw bólu (lub stresu). W takiej sytuacji jak najszybciej skonsultuj się z lekarzem weterynarii.

problemy behawioralne

Koty mogą tracić dużo sierści nie tylko z powodów zdrowotnych, ale też przez problemy behawioralne takie jak np. stres. A zestresować naszego mruczka może wszystko, nawet coś, co by nam w ogóle nie przyszło do głowy. Na komfort psychiczny naszego kota może mieć wpływ każde zaburzenie rutyny w naszym wspólnym życiu. Remont u nas. Remont w drugiej klatce. Nowa komoda. Nowi sąsiedzi za ścianą. Noworodek w domu. Nowa świnka morska. Nowy pies trzy piętra wyżej. Że Twój powrót do domu był zwykle o 16:30, a od tygodnia wracasz o 18:00.

podsumowując

Nadmierne linienie kota może mieć naprawdę różne przyczyny. Właściwą diagnozę może postawić tylko lekarz weterynarii po wywiadzie lekarskim i dokładnym przebadaniu kota. Są sytuacje, w których warto też poprosić o pomoc behawiorystę. Ekspert od kociego zachowania patrzy na sposób bycia kota uważniej niż opiekun, jest wolny od stereotypów i przede wszystkim posiada fachową wiedzę na temat kocich zachowań. Jeśli zauważysz coś niepokojącego w zachowaniu lub zdrowiu Twojego kota, koniecznie skonsultuj się ze specjalistą.

A na koniec mała ściąga.

Linienie kota powinno nas zaalarmować, gdy:

A jeśli uważasz, że post jest interesujący i chcesz być na bieżąco z artykułami na kocie tematy, ciekawostkami i słodkimi zdjęciami kiciuszków, gorąco zachęcam Cię do polubienia mojego fanpage’a Kocia Madka na facebooku i konta @kocia_madka na Instagramie.

Dobranoc, pchły na noc!